jako autor filmiku czuję się wywołany do tablicy. Nie, nie złamaliśmy, ani nawet przez moment nie pomyśleliśmy o łamaniu jakichkolwiek zabezpieczeń. Po prostu w drodze z pracy akurat trafiłem na nową SKM, a że już dawno myślałem o serii filmów o użyteczności urządzeń dotykowych wykorzystywanych w przestrzeni publicznej, postanowiłem wykorzystać sytuację. To, że akurat maszyna popsuła się w tym momencie to czysty przypadek. Tak na moje ucho to raczej zaciął się "podajnik" monet. Po opróżnieniu całego "słupka" z 50 groszówkami (tylko ten nominał wylatywał) maszyna cały czas wydawała dźwięki "podajnika". Zawiadomiliśmy z kolegą, który korzystał z biletomatu, obsługę pociągu. Pieniądze zostały zabezpieczone. Siłą rzeczy odebraliśmy 50 a nie 60 gr reszty :) Zaraz po wyjściu z pociągu pobiegliśmy do kolektury. Tym razem już nie mieliśmy tyle szczęścia ;)
6 comments:
a skad ten koles wiedzial ze wyleca mu monety? bo jakos nie chce mi sie wierzyc ze zawsze jak cos kupuje w automacie to to nagrywa :/
po prostu chciał nagrać działanie nowoczesnego jak na Polskę urzadzenia :]
"trzeba pójść do obsługi" - hehe.. skoro wypadło to trzeba brać:P
WYKOP KURWA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Wykop kurwa kurwa. :P
Good luck
Coś pokręcone to ;)
Przed wrzuceniem monety na monitorze widnieje:
- Należnośc 1,40zł
- Zapłacono 0,00zł
- Do zapłaty 1,40zł
Następnie koleś wrzuca pięniążka (jednego) i tekst na ekranie zmienia się:
- Zapłacono 2,00zł
- Należność 0,00zł
- Reszta 2,00zł
Więc czy to faktycznie błąd automatu? W tym samym momencie miał kamere? Coś mi się wierzyć nie chce.
jako autor filmiku czuję się wywołany do tablicy.
Nie, nie złamaliśmy, ani nawet przez moment nie pomyśleliśmy o łamaniu jakichkolwiek zabezpieczeń.
Po prostu w drodze z pracy akurat trafiłem na nową SKM, a że już dawno myślałem o serii filmów o użyteczności urządzeń dotykowych wykorzystywanych w przestrzeni publicznej, postanowiłem wykorzystać sytuację. To, że akurat maszyna popsuła się w tym momencie to czysty przypadek. Tak na moje ucho to raczej zaciął się "podajnik" monet. Po opróżnieniu całego "słupka" z 50 groszówkami (tylko ten nominał wylatywał) maszyna cały czas wydawała dźwięki "podajnika".
Zawiadomiliśmy z kolegą, który korzystał z biletomatu, obsługę pociągu. Pieniądze zostały zabezpieczone. Siłą rzeczy odebraliśmy 50 a nie 60 gr reszty :)
Zaraz po wyjściu z pociągu pobiegliśmy do kolektury. Tym razem już nie mieliśmy tyle szczęścia ;)
Post a Comment